niedziela, 1 marca 2015

Dlaczego w Jaskini Talentów są grupy mieszane wiekowo?

Kiedy zaczynaliśmy naszą przygodę z prowadzeniem przedszkola miałyśmy w planach utworzyć standardowo kilka grup wiekowych, jak to ma miejsce w większości palcówek. Stało się inaczej J Obecnie w Jaskini Talentów funkcjonuje 20 osobowa grupka dzieci od 2,5 do 6 roku życia.  Jest to według nas najbardziej optymalny dla rozwoju dzieci model wychowawczo-dydaktyczny.
Decyzję, aby nie dzielić dzieci podjęłyśmy naturalnie, obserwując jak przedszkolaki funkcjonują, czego im potrzeba, co im pomaga, a co szkodzi. Wszelkie sztuczne dzielenie nie działa na korzyść, gdyż człowiek rozwija się nierównomiernie, w rożnych okresach swojego życia ma określone potrzeby i zainteresowania. Niektóre dzieci mając półtora roku mówią zrozumiale zdaniami,  inne dwulatki dopiero zaczynają używać pojedynczych słów, nie ma w tym nic złego ani niepokojącego.

W grupie mieszanej wiekowo dzieci wybierają swoich przyjaciół nie tylko za względu na wiek, ale także zainteresowania, czy temperament.  Nierzadko dwulatki bawią się z czterolatkami, a czterolatki zaczynają czytać, nie dlatego, że są do tego zmuszane, a dlatego, że są tym bardzo zainteresowane i mają okazję przy starszych dzieciach nauczyć się czegoś więcej niż w przeciętnej grupie rówieśniczej.
W naszym przedszkolu jesteśmy nastawione na to, aby rozwijać talenty naszych dzieci, wzmacniać rozwój , a nie go przyspieszać. Często tłumaczymy rodzicom „nic na siłę”, ”poczekajmy, poobserwujmy”.  Zdarzało się, że dziecko, nie chciało uczestniczyć w zajęciach grupowych przez kilka miesięcy, niezmuszane do aktywności samo pewnego pięknego dnia dołączało do grupy z radością i efekty były niesamowite.
Podsumowując grupa mieszana wiekowo daje więcej swobody dziecku, oraz możliwość indywidualnego podejścia do każdego dziecka, gdyż dzieci nie rozwijają się według ściśle określonego schematu wytyczonego przez psychologię rozwojową i w tym samym wieku mogą mieć różne potrzeby.
Często słyszymy od nauczycieli przedszkoli, że wrzesień jest najgorszym miesiącem, gdyż tworzy się nowa grupa całkowicie nieznających się dzieci , płaczących, potrzebujących atencji nauczyciela. W grupie 20-25 dzieci, gdzie dla większości jest to pierwszy dzień w przedszkolu niemożliwym jest, aby nauczyciel zadbał o wszystkie. W takich przypadkach proces adaptacji jest bardziej bolesny i dłuższy.

W grupie mieszanej wiekowo adaptacja jest łatwiejsza, mniej bolesna, gdyż „stare przedszkolaki” pomagają nauczycielowi, wspomagają, zachęcają do zabaw, opiekują się młodszymi kolegami. Dzieci nowych jest kilkoro, więc nauczyciel może poświęcić im więcej uwagi i odpowiedzieć na większość potrzeb. W Jaskini nie zdarza się , aby niezauważone dziecko po cichutku płakało w kąciku, bądź siedziało cały dzień przyklejone do okna. W naszej grupie jest czas, aby dziecko przytulić, czy pobyć blisko kiedy jest mu smutno. Wtedy proces adaptacji przebiega łagodniej i przyjemniej dla obu stron: nauczyciela (w naszym przypadku cioci) i przedszkolaka.
Grupa mieszana wiekowo sprzyja samodzielności, jak już wspomniałam we wstępie dzieci młodsze są inspirowane do działań edukacyjnych poprzez starsze przedszkolaki, wtedy nauczyciel może wychwycić potrzeby i zdolności dziecka i w odpowiednim czasie na nie odpowiedzieć. Poprzez to, że dzieci są w różnym wieku, przedszkolaki nie porównują się do siebie, zwracają uwagę na swoje możliwości, podejmują więcej wyzwań, przez co ich poczucie wartości i sprawstwa wzrasta.
Dzieci starsze często pomagają młodszym w ubieraniu się, w pracach plastycznych, przez co uczą się empatii i dbania o drugiego człowieka. Dzieci zauważają przez to, że młodsze dziecko nie jest gorsze, dla nich naturalnym jest, że w grupie są dzieci młodsze i starsze, jak w rodzinie J

Na koniec chciałabym zwrócić Wam Kochani rodzice uwagę na to, aby dawać dziecku więcej swobody w wybieraniu aktywności, one często same wiedzą co dla nich dobre, a jeżeli nie wiedzą to musimy  dać szansę, aby do tego doszły. Jeżeli chcą wchodzić na zjeżdżalnie  „na odwrót”, a to nie przeszkadza innym pozwólmy na to. Nieistotne, że „tak się nie robi”, takie działania  ćwiczą koordynację, równowagę, pokazują jak dzieci myślą elastycznie i niebanalnie. Zjeżdżalnia to tyko jeden z przykładów, dziecięcy umysł jest niezamknięty w schematy, wolny od stereotypów i wytyczonych rozwiązań, dlatego nie zabijajmy w nich naturalnych potrzeb poznawania świata pozwalając jedynie na nasze „dorosłe” rozwiązania.

Pozdrawiam

Ciocia Ania J

czwartek, 1 stycznia 2015

Mikołajki w Jaskini :)

Witam Was Kochani w Nowym Roku,
życzę,aby był jeszcze piękniejszy od poprzednich, pełen pasji, marzeń, sukcesów, dobra i spełnienia.
Na osłodzenie roku 2015 wrzucam kilka fotek z tegorocznych Mikołajek.
W Jaskini są same "grzeczne" dzieci, wszystkie dostały prezenty, dekorowały ciasteczka świąteczne, grały na instrumentach, śpiewały, tańczyły walca oraz wraz z bliskimi tworzyły piękne świateczne choinki z makaronu.
 Zapraszamy na naszego fanpage Jaskinia Talentów, gdzie znajdą Pańswto więcej zdjęć, ciekawe artykuły oraz relacje z różnych imprez w Jaskini Talentów.




piątek, 20 czerwca 2014

Jak wzbudzać i rozwijać naturalną potrzebę zdobywania wiedzy u dzieci.

Każdy człowiek rozwija się w swoim naturalnym tempie, zdobywa kolejne umiejętności i wiedzę w swoisty sposób, czerpiąc przy tym satysfakcję i radość. Najwięcej zapamiętujemy i przyswajamy, kiedy wiedza, którą zdobywamy jest nam potrzebna, interesująca i nikt nas zmusza do uczenia się. W Jaskini mamy możliwość obserwowania dzieci w wieku od 2 do 6 lat. Zauważyłyśmy jak różnie rozwijają się dzieci, każde ma inne zainteresowania, różne zdolności.
Zauważyłyśmy także pewną prawidłowość: przedszkolaki mają ogromną potrzebę zdobywania nowych umiejętności i poszerzania swojej wiedzy. W naszej placówce nie musimy zachęcać ani zmuszać do udziału w zajęciach- przedszkolaki pytają: "Ciociu, czy są już zajęcia?" Powstaje pytanie: Dlaczego przychodzi taki moment w życiu dziecka, kiedy zdobywanie wiedzy staje się karą,  czy niechcianą koniecznością?
Możemy wymienić kilka powodów:
• Niedojrzałość szkolna: dziecko nie jest gotowe, aby przestawić się z zabawy na tryb nauki jaki jest w szkołach, ciężko mu usiedzieć w ławce, zadania są zbyt trudne, szlaczki nużące, nauka czytania zbyt trudna, niezrozumiała. Kiedy posyłamy dziecko do szkoły za wcześnie musimy się liczyć z tym, że nasze dziecko może zniechęcić się do nauki, zacząć "rozrabiać", bądź może "zamknąć" się w sobie. Emocje dziecka są bardzo ważne w badaniu gotowości szkolnej; umiejętność odnalezienia się w grupie, nawiązywanie przyjaźni, radzenie sobie w trudnych sytuacjach. W warunkach szkolnych nauczyciel ma mniej możliwości, by zaopiekować się dzieckiem, ma do zrealizowania program. Nie piszemy tu o dobrych chęciach nauczyciela oraz umiejętnościach poprowadzenia ciekawych i dostosowanych do młodszej grupy lekcji (a często pozostawają wiele do życzenia), dodajmy, że do szkoły trafiają dzieci o rok młodsze od swoich poprzedników i nauczyciele powinni dostosować program, metodykę do młodszego wieku dzieci. Obecnie w szkole, w jednej klasie spotykają się pięciolatki z sześciolatkami, oraz sześciolatki z siedmiolatkami, rozwój dzieci w tym wieku jest zróżnicowany, dlatego nauczyciel swój program powinien dostosować indywidualnie do dziecka. Jest to możliwe, jednak wymaga wysiłku nauczyciela, niekonwencjonalnego myślenia, elastyczności. Reasumując: aby dziecko miało dobry start musi być do tego gotowe emocjonalnie, powinno być samodzielne, posiadać określone umiejętności i wiedzę, by przykładowo nauka pisania i czytania nie przerosła możliwości dziecka i nie zniechęciła na długi czas, bądź na zawsze.
• Nieodpowiedni stosunek nauczyciela do dziecka: nauczyciel powinien być szczególnie wrażliwy na potrzeby dziecka w pierwszych latach jego edukacji, nie osądzać dziecka, doszukiwać się w zachowaniu dziecka jego intencji. Być może dziecko nie "słucha", bo ma niewykrytą wadę słuchu. To bardzo częsta przyczyna rozkojarzenia dziecka na lekcjach. I takie dziecko dostaje łatkę "niegrzecznego, wiercącego się". Niedosłuch nie jest taki oczywisty, gdyż dziecko jest w stanie wiele odczytać i zrozumieć z ruchów, gestów, mimiki, ogólnej sytuacji, natomiast podczas zorganizowanych zajęć dydaktycznych zaczyna się wiercić, gdyż nie słyszy do końca wszystkiego, nie może zrozumieć. Zaczyna się nudzić, denerwować, zaczepia innych. Zdarzają się przypadki, że niedosłuch wykryty zostaje w szóstej klasie szkoły podstawowej. Są też inne przyczyny nieodpowiednich, czasem agresywnych zachowań u dzieci: trudna sytuacja w domu, alergia, problemy z hamowaniem emocji, niedojrzała emocjonalność i inne. Dlatego trzeba się "wsłuchać" w dziecko, znaleść drogę porozumienia, budować relację, razem pokonywać kolejne etapy oraz osiągać sukcesy.
• Zbyt małe, bądź zbyt duże wymagania: jeżeli wymagania są zbyt małe dziecko zaczyna się nudzić, nie osiąga tego, na co pozwalają jego umiejętności i predyspozycje. Człowiek najszybciej się uczy kiedy jest zainteresowany czynnością, jeżeli chce uczyć się czytać w wieku 3/4 lat powinniśmy mu to umożliwić, gdyż właśnie w tym momencie będzię ku temu najbardziej chętny i jego starania będą efektywne. Kiedy nakładamy na dziecko zbyt dużo, zadania są za trudne, dziecku nie wychodzi, nie udaje się, to zniechęca się i po kolejnej nieudanej próbie może poczuć się znużone, obniża się jego poziom wartości, pojawiają się negatywne myśli, co prowadzi do zaniechania przez dziecko dalszych prób. Przykładem może być nauka czytania, liczenia i wiele innych.
• Podawanie wiadomości w nieodpowiedni, niedostosowany do możliwości i indywidualnych potrzeb dziecka: sposobów na podawanie materiału jest mnóstwo: czytanki, zabawy, filmy, piosenki, pomoce naukowe. Wszystkie metody powinny być stosowane na co dzień. Młodsze dzieci uczą przede wszystkim na przykładach z życia codziennego - gdy chcemy zobaczyć oznaki wiosny, idziemy do lasu i ich szukamy, aby zrozumieć co to jest smak i kubki smakowe, najlepiej wraz z dziećmi spróbować na zajęciach różnych potraw(słodkie, słone, kwaśne, gorzkie). Poznawać literki i cyferki można podczas zabaw ruchowych- badania pokazują, że dzieci najwięcej uczą się poprzez ruch. Niestety najgorszym rozwiązaniem jest posadzić maluchy przy stolikach na 45 min. i dać im do rozwiązywania zadania w książeczce z obrazkami lub przez całe zajęcia kazać im słuchać i zapamiętywać. Mamy wiele zmysłów, nie tylkon słuch i wszystkie powinny być wykorzystywane podczas nauki w szkole bądź przedszkolu.
• Przymus: niejednokrotnie w przedszkolu obserwowałyśmy dzieci, które z różnych powodów przez kilka tygodni, czy nawet miesięcy nie chciały uczestniczyć w zajęciach. Z relacji rodziców dowiadywałyśmy się, że mimo tego, że dziecko nie brało udziału w zajęciach- wiele informacji z zajęć zapamiętywały i dzieliły się tym w domu. Natomiast przychodził taki dzień, kiedy same zaczynały brać czynny udział w zajęciach. Dzięki temu, że nie były zmuszane, bądź zbyt mocno i nachalnie "zachęcane", to te dzieci z własnej, nieprzymuszonej woli włączały się w zajęcia, czerpiąc z nich radość oraz satysfakcję, podobnie jak my- nauczyciele.
• Nadmierne ambicje lub zbyt małe zainteresowanie rodziców: nauczyciel, ciocia w przedszkolu to bardzo ważne osoby w życiu dziecka, jednak to rodzic zawsze będzie najważniejszy, a jego akceptacja będzie budowała poczucie wartości i pewność dziecka. Opinia rodzica jest szalenie ważna w osiąganiu sukcesów. Pełna akceptacja rodziców, opiekunów wpływa na dziecka samoocenę, daje poczucie sprawstwa, dobre samopoczucie i buduje kondycję psychiczną dziecka. Dlatego rodzic powinien szczerze i realnie interesować się swoim dzieckiem, jego potrzebami i osiągnięciami. Rodzic musi pytać, rozmawiać, wyjaśniać, słuchać. Jednak podobnie jak w przypadku nauczyciela nie może nakładać na dziecko zbyt wielkiego jażma. Rodzic nie powinien sobie pozwalać na myślenie: moje dziecko już powinno umieć czytać, pisać itd, nie powinien sobie pozwalać na porównywanie: Zbysio już to potrafi, a moje dziecko nie. Dzieci rozwijają się nierównomiernie, skokowo, każde w swoim tempie i to nie determinuje późniejszego sukcesu czy porażki dziecka, natomiast nieodpowiednia postawa rodziców, nauczycieli jak najbardziej. Rodzice, nauczyciele muszą dać dziecku czas i możliwości indywidualnego i zdrowego rozwoju w optymalnym środowisku. Powinni udostępnić dziecku przestrzeń i narzędzia do prawidłowego rozwoju i nauki, oraz swobodę w samorealizacji.
Podsumowując, człowiek aby się rozwijać potrzebuje akceptacji, celu, poczucia, że się uda, wyzwań. Nauczyciel powinien z pasją prowadzić uczniów przez kolejne etapy przedszkola, zerówki, szkoły. Dobry nauczyciel to taki, którego cieszy własna praca, osiągnięcia uczniów, myśli elastycznie, prowadzi interesujące zajęcia, szuka porozumienia z uczniami, a nie prowadzi z dziećmi wojnę. Nauczyciel z pasją szuka nowych rozwiązań, korzysta z wielu pomocy dydaktycznych, nie ocenia po pozorach, nie etykietuje, zawsze gotów jest dać kolejną szansę, współpracuje z rodzicami, doradza im, a nie krytykuje, buduje relacje. Właśnie Takich Nauczycieli możecie znaleźć w Jaskini Talentów. Takich nauczycieli życzylibyśmy sobie w placówkach, w których znajdują i znajdować się będą nasze dzieci.









                                                                                                     

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Zrozumieć dziecko

Kochani,
któż z nas rodziców nie chciałby mieć "grzecznego dziecka", takiego które wie jak się zachować w kościele, sklepie, nie bije się w przedszkolu, słucha i wykonuje polecenia, samodzielnie sprząta pokój, ba nawet nie bałagani, bo od razu wszystko odkłada na miejsce nie marudzi, nie krzyczy, nie obraża się, wszystko zjada z talerzyka, mówi "dzień dobry " i "do widzenia" etc. etc. Każdy chyba by chciał, z drugiej strony chciałoby się również, aby nasze dziecko było asertywne, potrafiło się w przyszłości postawić i nie dawało się poniżać, umiało negocjować. Chcemy aby nie "skarżyło", ale też w ważnych sprawach informowało nas, że coś ktoś zrobił jemu, jej. Tak więc trzeba się zastanowić moi kochani , czy tak się w ogóle da? Czy nasz szkrab jest w stanie sprostać naszym wymaganiom? Czy jeżeli oczekujemy bezwarunkowego posłuszeństwa od naszej pociechy, to będzie potrafiło być samodzielne, asertywne w przyszłości? Czy jeżeli nie nauczy się negocjować, rozwiązywać problemów w domu to zastosuje to w świecie zewnętrznym? Zapytajmy siebie samych czego chcemy dla naszego dziecka, oraz czego ono chce dla siebie. Jeżeli chcemy aby samo potrafiło podejmować decyzje, pozwólmy mu decydować, jeżeli chcemy, aby umiało mówić "nie" pozwólmy mu robić to w domu. Dziecko ma emocje , uczucia, swoje potrzeby, których nie nauczy się określać, jeżeli my opiekunowie nie pozwolimy mu ich wyrażać, nazywać, każdy ma prawo płakać , marudzić, "strzelać fochy", złościć się. Emocje nie są złe, ważne aby dziecko zdawało sobie sprawę, że emocje są i ma prawo je wyrażać, gdyż to pierwszy krok do tego , aby w przyszłości sobie z nimi radzić. Podsumowując, ja nie dążę do tego aby mieć "grzeczne dziecko, ale do tego aby dać mojemu dziecku pole do rozwoju, nauki, poznawania siebie i świata. Oczywiście jestem obok aby pomóc doradzić i współdziałać z nim, mieć relację opartą na współpracy, zaufaniu i zrozumieniu, ja chcę zrozumieć moje dziecko, ale też pokazuje mu, że ono też musi zrozumieć mnie i moje potrzeby oraz potrzeby innych. Nie mówię tutaj o bezstresowym wychowaniu, bo takie nie istnieje, tylko o tym, aby starać się zrozumieć nasze dziecko, jego potrzeby i emocje i dać mu bezpieczną wolność zamiast zakazów i nakazów, stworzyć wspólny system zasad i reguł. Więcej luzu i zaufania, nasze dzieci potrafią rozpoznać kiedy im zimno i kiedy są głodne, kiedy im smutno i kiedy chcą przytulenia i uwagi , posłuchajmy co maja do powiedzenia




poniedziałek, 24 czerwca 2013

Jaskiniowe popisy dla mamy i taty.

Kochani rodzice i odwiedzający,
w Jaskini wiele się dzieje, tak dużo, że nie mam czasu tego opisywać :)
W dzień mamy i taty nasze twórcze przedszkolaki, tańczyły, śpiewały, robiły kartki dla rodziców i świetnie się bawiły razem z ciociami i rodzicami. Ciocie są szalenie dumne ze swoich podopiecznych. Zapraszam na nasz fanpage, tam wrzucamy więcej zdjęć, nowości i ciekawych artykułów.




wtorek, 5 lutego 2013

Imprezki w Jaskini Talentów :)

Kochani,
imprezki w Jaskini Talentów są "luźne" :) Bawią się dzieci, uczestniczą rodzice, jest dużo swobody, aby dla jaskiniowców była to przyjemność. Podczas PASOWANIA NA PRZEDSZKOLAKA dzieci śpiewały piosenki, tańczyły oraz zostały "zapasowane na przedszkolaka" byli też goście, którzy zostali "zapasowani na przyjaciela Jaskini Talentów" Pasowanie było skierowane do wszystkich, gdyż wszyscy chcieli być pasowani, a jakże :) W grudniu odbyła się także WIGILIA przedszkolna, był Mikołaj, prezenty, wspólne kolędowanie oraz robienie unikatowych kartek świątecznych, dziękujemy naszym jaskiniowcom oraz rodzicom, gościom, animatorom, ciociom, Kamili z karteczomanii za wspólna zabawę.

środa, 21 listopada 2012

Kochani zbliża się zima...

...a na blogu cichutko, cichuteńko ;) Troszeczkę czasu nam zabrakło, aby na bieżąco pisać, co u naszych Milusińskich. "Jesienio-Zima " zaskoczyła nas podobnie jak drogowców i nie wszystkie dzieci chciały nam uwierzyć, że mimo tego, że robiliśmy bałwanka jest ciągle jesień. Tak więc nie zrezygnowaliśmy ze spacerów i zabaw na świeżym powietrzu, podziwialiśmy ośnieżone gałązki i spadające liście. Sadziliśmy bratki w doniczkach, oddzielaliśmy groch od ryżu i robiliśmy bukiety z liści. Jaskiniowcy zostali "zapasowani" na przedszkolaka, odwiedził nas teatr z Krakowa z bajką o porządkowaniu śmieci, dzieci potańczyli na mini dyskotece oraz po urlopie wróciła do nas nasza ukochana ciocia Raquel, którą dzieci uczą języka polskiego w zamian za lekcje języka angielskiego :) Tak to było  u nas: wesoło, radośnie i twórczo.
Zapraszamy na naszą stronę na Facebooku : znajda tam Państwo zdjęcia, ciekawe artykuły oraz propozycje.

wtorek, 4 września 2012

Więcej przytulania na nowy rok szkolny :)

Witam wszystkich w nowym roku szkolnym 2012/2013.
Na początek przekaże Państwu moje przemyślenia na temat PRZYTULANIA :)
W poniedziałek wieczorem rozmawiałam z koleżanką na temat tego, jak dzieci  radzą sobie podczas pierwszych dni w przedszkolu. Panuje pogląd, aby nie przytulać dzieci, kiedy płaczą, bo "się przyzwyczają i dopiero będą problemy, nie dadzą nam spokoju, zleci się reszta i zamęczą panie nauczycielki". My natomiast właśnie przytulamy i trzymamy na kolanach i głaszczemy po głowie i robimy te wszystkie "zbrodnie", które prowadzą do "rozpieszczenia" przedszkolaków i nie widzę żadnych negatywnych skutków naszych poczynań. Wręcz przeciwnie : maluszki, którym trudniej pogodzić się z rozstaniem z rodzicem, same rezygnują z objęć opiekuna, aby w pewnym momencie rozpocząć zabawę z innymi dziećmi. Tak więc przytulamy dużo, wszystkie dzieci, dzięki temu czują się bezpieczniej, pozwalamy płakać , dziecko ma do tego prawo. Jesteśmy obok, kiedy tego potrzebują i dajemy wolność w wyrażaniu swojego zdania , w powiedzeniu "nie". Dzięki czemu dzieci z radością biegną na zajęcia, uczą się, gdyż same chcą i uważają to za świetną zabawę.

Z pozdrowieniami
Ciocia Ania

czwartek, 12 lipca 2012

"Nie ma dzieci, są ludzie. Janusz Korczak "

Kochani żegnam  rok szkolny i witamy wakacje!!! Chociaż częstym zjawiskiem tego lata są burze, w Jaskini Talentów dopisują pozytywne nastroje :) Nasi Milusińscy są odwiedzani przez teatrzyki, ostatnio był u nas klaunik, dzieci przez dłuższy czas po jego wizycie ćwiczyły "sztuczki magiczki" ;)

W naszej Jaskini panuje rodzinna atmosfera, nie znajdziecie Państwo u nas  zbytniej dyscypliny, dajemy dzieciom wolność i pozwalamy na wyrażanie swojej twórczości, staramy się je zrozumieć, nie zmuszać, pokazywać i wzbudzać zainteresowanie. Każdy Jaskiniowiec jest inny, każdy czym innym nas zachwyca, każdy jest ulubiony. W Jaskini Talentów każdego dnia odkrywamy coś nowego, uczymy się siebie :)

Pozdrowienia i całusy :*

sobota, 7 kwietnia 2012

Czy w Jaskini Talentów są jakieś grzeczne dzieci?


"W przedszkolu naszym nie jest źle
Zabawek mamy tutaj w bród
Po całych dniach bawimy się
W coraz to inny trud
Pani nam przypatruje się
Pilnuje, gdzie zabawy kres
W przedszkolu naszym nie jest źle
Kiedy się grzecznym jest (...)"

                                    Jacek Kaczmarski

W Jaskini Talentów nie ma grzecznych dzieci, mamy tutaj wielu odkrywców, marzycieli, konstruktorów, sportowców, śpiewaków, muzyków, zgrywusów, śpioszków, "przytulaków", negocjatorów, czasem ryzykantów. Każdy Jaskiniowiec jest inny, to jest najpiękniejsza prawda. Każde dziecko zachwyca mnie czym innym, każde ma swoje mocne strony, talenty, ale i gorsze dni, "marudki" :) Pamiętajmy, że "dziecko też człowiek", który ma swoje zdanie, z którym należałoby się liczyć. Relacja dziecko-dorosły nie musi opierać się na dominacji i poddaństwu, nie musi też przypominać pola bitwy, gdzie jedna ze stron musi wygrać. W moim mniemaniu powinno być to współistnienie, gdzie obie strony się szanują, kochają i starają zrozumieć. Jeżeli postaramy się popatrzeć czasem na świat okiem naszego dziecka, nie zawsze stawiając na swoim wygrają obie strony, a pole bitwy zamieni się w kolorową tęczę :)

Życzymy Państwu wszystkiego najlepszego, miłości, radości, zabawy, uśmiechu i wielu niezapomnianych chwil w Święta :)

Ciocie Jaskiniowców.